Dodaj Ofertę Kupna
Strona Główna > Centrum Wiedzy > Artykuły
Konsole PSP, czyli o tym jak stracić w Chinach pieniądze
2008-06-29 17:41:22
Źródło: www.BigChina.pl

Dziś prezentujemy kolejną opowieść importową nadesłaną na konkurs. Tym razem ma ona wydźwięk negatywny i dla autora, Jakuba Krystkowiaka, skończyła się bardzo źle - został oszukany. Warto zwrócić uwagę, że nie jest to kolejny typowy przypadek, który można streścić zdaniem "mam 2 tysiące, znalazłem super tanie telefony w chińskiej firmie, nikomu nie powiem o tym, jaka mi się okazja przytrafiła i zarobię duże pieniądze". Tutaj widać, że autor opowieści długo analizował i badał temat importu. Zresztą jak na tamte czasy (o wiele mocniejszy dolar) zainwestował 10 tysięcy złotych. Zabrakło tylko jednego - trafienia na BigChina.pl w odpowiednim momencie...

Był luty 2007 roku, gdy wraz z kolegą postanowiliśmy zająć się importem towarów z Chin. Długie rozważania, przeglądanie najciekawszych ofert, badanie rynku zbytu w Polsce...tak minęły pierwsze dwa miesiące naszej "wielkiej przygody", wielkich planów i nadziei.

Po długich rozważaniach, rozmowach z chińskimi firmami i w końcu wybraniu najciekawszej oferty, skontaktowaliśmy się z naszym kontrahentem za pomocą komunikatora Trade Manager. Postanowiliśmy sprowadzić 40 sztuk konsoli Sony PSP z najnowszym oprogramowaniem. Ponadto wcześniej zaopatrzyliśmy się w polskie instrukcje wyżej wymienionego produktu.

Koszt zakupu towary wyniósł 3600 $ (US). Po przelaniu pieniędzy rozpoczęło się wielkie wyczekiwanie. W międzyczasie znaleźliśmy rynek zbytu z Polsce. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. Wtedy zaczęły się pierwsze kłopoty...

Pierwsza wysyłka, według naszego kontrahenta, została zatrzymana przez Urząd Celny w Rosji. Ponad tydzień czekaliśmy na powtórne wysłanie konsoli. Po ok 2-3 tygodniach, gdy nie było nas w domu, w drzwiach naszego domu stanął kurier. Paczkę odebrała współlokatorka. Gdy, jeszcze tego samego dnia, otworzyliśmy paczkę, przeżyliśmy szok. W środku znajdowała się dziecięca bluza oraz damska torebka.

Nie dopuszczając nawet do siebie myśli, iż mogło być to oszustwo, postanowiliśmy skontaktować się z naszym kontrahentem. Niestety jakikolwiek kontakt, z wszystkimi pracownikami, został urwany. Zrozumieliśmy, że zostaliśmy oszukani. Po założeniu drugiego konta na komunikatorze Trade Manager, nawiązaliśmy bez problemu kontakt z wyżej wymienioną firmą. Gdy tylko jednak wspominaliśmy o oszustwie, ujawniając naszą tożsamość, kontakt się ponownie urywał.

Próbowaliśmy wszystkiego. Telefony, maile (do firmy i poszczególnych pracowników), kontakt za pomocą Trade Managera. Bez skutku...

Sprawę zgłosiliśmy na policję, do prokuratury, do prywatnych biur windykacyjnych. Niestety nikt nie jest w stanie nam pomóc. Późniejsze rozmowy z jedną z pracownic owej firmy tylko potwierdziły nasze podejrzenia. Przyznała się ona, iż zostaliśmy oszukani i że nie jest to pierwszy taki przypadek. Szef owej firmy losowo, kilka razy w ciągu roku wybiera przypadkowe osoby i je oszukuje. Niestety wypadło na nas.

Ku przestrodze podaję strony internetowe owego kontrahenta. Adres firmy, widniejący na owej stronie jest fałszywy. Prawdopodobnie prawdziwy adres tej firmy to:

Shishi Mali Industrial Trade Co., Ltd, 1068 Xingfu Road, Fuli District, Quanzhou City, Fujian, Chiny
Strony internetowe firmy: www.faddybrand.com, www.coriumnike.com
Szef firmy: Zia Ya Chen
Pracownicy: Michael (twierdził, iż jest synem szefa), Wendy Wong

To nie jest tylko historia konkursowa, to jest też prośba o pomoc. Każdy, kto potrafi w jakikolwiek sposób Nam pomóc, proszony jest o kontakt mailowy: jakubk84@o2.pl

Polecana Firma

Usługi BigChina

Zorganizujemy Twoje spotkanie z chińskim partnerem i wprowadzimy Cię w tajniki owocnej współpracy z dalekowschodnim kontrahentem.

> Aranżacja wyjazdów biznesowych

> Szkolenia i konsulting

> Raporty z rynku chińskiego