Dodaj Ofertę Kupna
Strona Główna > Centrum Wiedzy > Artykuły
Czy i kiedy juan będzie walutą rozliczeniową świata z Dalekim Wschodem?
2018-06-13 11:00:00
Źródło: Walutomat.pl

Jeżeli mówimy, że któraś waluta jest na świecie globalną, czy też w literaturze fachowej rezerwową, to z pewnością pierwsze do głowy przychodzą nam amerykańskie dolary. Czy straci on swoją pozycję na rzecz euro lub juana?

 

USD to waluta kraju, w którym żyje niecałe 5% ludzkości świata. Warto zwrócić uwagę, że wiele państw jest silnie zależna od dolara. Są państwa, które jak Ekwador czy Salwador, przeszły w pełni na dolara. Są państwa, które podobnie jak Argentyna do kryzysu z przełomu tysiącleci, miały stały kurs wymiany lokalnej waluty na dolara. Są wreszcie państwa, w których obok waluty lokalnej, działają również rozliczenia dolarowe. Sytuacja ta ma miejsce przeważnie w Ameryce Południowej i Środkowej. W rezultacie dolarem posługuje się znacznie więcej osób niż tylko ludność USA.

Warto zwrócić uwagę, że do drugiej wojny światowej dominującą rolę pełnił funt brytyjski. Dominacja dolara jest zatem zjawiskiem mającym niecałe 80 lat. Pozycja waluty brytyjskiej wynikała z tego, jak szeroko była ona używana. Rola ta, co prawda gasła po tym jak kolejne dominia po I wojnie światowej stawały się suwerenne, jednak do II wojny światowej udawało się funtowi utrzymać pozycję lidera. Kluczowym elementem dla roli dolara była konferencja w Bretton Woods. Stany Zjednoczone, które z II wojny światowej wyszły, umacniając swoją pozycję w światowej gospodarce, posiadały wówczas jedyną wymienialną na złoto walutę. To właśnie dlatego został on wybrany na podstawę światowego systemu walutowego. Ze względu na politykę drukowania pieniędzy oraz duży deficyt handlowy Stanom Zjednoczonym nie udało się utrzymywać wymienialności dolara na złoto. Została ona zawieszona w 1971 roku. Teoretycznie zmniejszyło to rolę dolara na świecie, ale w dalszym ciągu, ze względu na siłę gospodarki, nie powstała alternatywa dla amerykańskiej waluty.

O ile pojawienie się euro spowodowało, że euro przejęło rolę głównej waluty w większości państw europejskich, o tyle reszta świata w dalszym ciągu traktuje dolara jako uniwersalny punkt odniesienia. Ceny większości surowców globalnych, w tym najważniej ropy naftowej, wyrażane są w dolarach. Co jakiś czas pojawiają się próby uniezależnienia od dolara, ale dotychczas kończyły się one zawsze fiaskiem.

Szczególnie aktywni na tym polu są ostatnio Chińczycy starający się stworzyć równoległą rzeczywistość w juanie. W tym celu otwarto notowania kontraktów terminowych na główne surowce w juanie. Również z tego powodu Chiny organizują kolejne porozumienia handlowe finansowane tak, by to juan pełnił w nich dominującą rolę. Nie bez znaczenia jest też ostatnia wojna handlowa, jak określa się wymianę “uprzejmości” w cłach pomiędzy głównymi zainteresowanymi USA i Chinami. Pomimo tych wszystkich działań w dalszym ciągu w Azji walutą numer 1 w dalszym ciągu jest dolar i nie zanosi się, by miało się to zmienić. Powodem jest to, że cena dolarowa jest najpopularniejszym odniesieniem do wartości.

Co musiałoby się wydarzyć, by tak jak w Europie, dolar stracił cześć swojej pozycji w Azji na rzecz dolara? Po pierwsze należy rozwiązać problem lokalnego lidera. W Azji ambicje takie mają nie tylko Chiny, ale jeszcze przynajmniej Indie i Japonia. Kraje te mocno wspierają dolara, bo to nie pozwala Chinom podkreślić swojej przewagi. Po drugie powinna powstać jedna strefa wspólnego handlu, ze wspólną walutą rozliczeniową na tym obszarze. Po spełnieniu tych dwóch warunków możnaby się spodziewać, że szybko powtórzył się scenariusz widziany w Europie. Nie zmienia to faktu, że podobnie jak zasięg euro poza Europę, tak zasięg juana poza Azję, nawet pomimo tych działań, byłby relatywnie niewielki. Za to dolar, tak jak w Europie jest walutą numer dwa po euro, tak tutaj, w najgorszej sytuacji, dalej zajmowałby drugie miejsce.

O upadku dolara czytamy w mediach co chwilę. Wskazuje się na rosnącą rolę euro czy juana; czasem na gigantyczny deficyt budżetowy; na problemy w bilansie handlowym; na nadmierne umocnienie się lub osłabienie waluty. Pomimo jednak tego, nie widać na horyzoncie powodów, dla których świat miałby zrezygnować z dolarów. Dlatego zachęcamy do śledzenia kursów walut.

 

Maciej Przygórzewski, główny analityk walutowy Currency One, operatora serwisu Walutomat.pl

Polecana Firma

Usługi BigChina

Zorganizujemy Twoje spotkanie z chińskim partnerem i wprowadzimy Cię w tajniki owocnej współpracy z dalekowschodnim kontrahentem.

> Aranżacja wyjazdów biznesowych

> Szkolenia i konsulting

> Raporty z rynku chińskiego