
| Źródło: www.wiadomosci.onet.pl |
2012-01-25 10:42:43
|
Postać Wanga, przyodziana w oliwkowy mundur wojskowy, strzelając z oczu czerwonymi płomieniami, zadaje potężnego kopniaka przygaszonemu superbohaterowi Ameryki, który pozbawiony wszelkich złudzeń ląduje na ziemi. Napis nad rysunkiem prawie krzyczy: "Premiera Pandamana kontra Batman w Chinach; występują: Christian Bale, Służba Bezpieczeństwa Narodowego".
38-letni chiński rysownik polityczny po raz pierwszy nakreślił postać swego bohatera w grudniu, kiedy dowiedział się o nieudanej próbie, jaką podjął gwiazdor z Batmana, by odwiedzić niewidomego, prominentnego aktywistę chińskiego. Mężczyzna od blisko piętnastu miesięcy znajduje się w areszcie domowym, co wywołuje głośną krytykę społeczności międzynarodowej.
Operator CNN sfilmował scenę, jak strażnicy zatrzymują Bale'a, nie pozwalając mu wjechać do wioski, w której mieszka chiński aktywista.
- To samo do mnie przyszło, kiedy tylko zobaczyłem nagranie z tymi strażnikami w mundurach wojskowych - mówi Wang wyjaśniając narodziny Pandamana w rozmowie telefonicznej z CNN, którą prowadził ze swego domu w prowincji Hunan. - Panda jest narodowym skarbem Chin, a w języku mandaryńskim "skarb narodowy" i "bezpieczeństwo państwowe" brzmią tak samo.
Pandaman, który okazał się natychmiastowym hitem wśród chińskich użytkowników Internetu, w ciągu kilku godzin rozprzestrzenił się jak wirus, generując niezliczone komentarze i stając się inspiracją dla dalszych kolorowych imitacji. Nie trwało to jednak długo, ponieważ wkrótce cenzorzy, działający na zlecenie rządowych przedstawicieli ds. propagandy, usunęli wizerunek bohatera z portalu Sina Weibo, który jest chińskim odpowiednikiem Twittera.
Więcej:
http://wiadomosci.onet.pl/cnn/tworca-pandamana-czuje-ze-polityczne-kreskowki-sa-,1,5006909,wiadomosc.html