
| Źródło: gazeta.pl |
2010-02-24 10:36:01
|
Rząd Chin ponownie zaostrzył kontrolę nad internetem. Zgodnie z nowymi przepisami, każdy, kto chce założyć stronę internetową, musi złożyć formalny wniosek i przedstawić dowód tożsamości.
Według chińskiego Ministerstwa Informacji i Technologii, ograniczenia są potrzebne, by przeciwdziałać pornografii. Obserwatorzy nie mają jednak wątpliwości, że chodzi o zwykłą cenzurę, przede wszystkim polityczną. Choć chiński rząd zniósł dziś wprowadzony w grudniu zakaz zakładania nowych portali, teraz każdy chętny musi osobiście stawić się przed urzędnikiem i przynieść dowód tożsamości oraz zdjęcie.
W Chinach jest ponad 380 milionów użytkowników internetu. Zdaniem analityków, wielu z nich potrafi omijać rządowe zabezpieczenia. Niektórzy rejestrują swoje wityrny za granicą bądź wymykają się kontroli dzięki tak zwanym serwerom pośredniczącym. Mimo cenzury pojawiają się w chińskim internecie liczne doniesienia o niesprawiedliwym traktowaniu obywateli czy korupcji urzędników.
Zobacz także:
USA ma trop ws. ataków na Google: Sprawca to Chińczyk, pracujący dla władz
W Chinach pojawiły się podróbki Google i YouTube
Chiny: Google też musi przestrzegać prawa