
| Źródło: gazeta.pl |
2010-02-22 12:08:14
|
Specjaliści od zabezpieczeń komputerowych pracujący dla amerykańskiego rządu wpadli na ślad twórcy oprogramowania, które posłużyło do przeprowadzenia cyberataku na koncern Google - pisze w dzisiejszym wydaniu "Financial Times". Według informatorów gazety, autorem programu jest trzydziestoparoletni Chińczyk, pracujący m.in. dla chińskich władz.
Mężczyzna zamieścił fragmenty oprogramowania na jednym z forów internetowych służących do wymiany informacji pomiędzy hakerami. To właśnie dzięki temu amerykańscy analitycy prowadzący śledztwo w sprawie cyberataków na Google'a natrafili na ślad autora programu, który posłużył do włamania się na serwery koncernu.
"Financial Times", cytując pragnących zachować anonimowość amerykańskich ekspertów, podaje, że twórca oprogramowania osobiście nie korzystał z niego do przeprowadzenia cyberataków. Specjalny dostęp do programu mieli chińscy urzędnicy. Dziennik nie informuje, w jaki sposób odkryto powiązania specjalisty od zabezpieczeń komputerowych z chińskim rządem.
Więcej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80569,7587068,USA_ma_trop_ws__atakow_na_Google__Sprawca_to_Chinczyk_.html
Zobacz także:
W Chinach pojawiły się podróbki Google i YouTube
Chiny: Google też musi przestrzegać prawa
Google zmienia strategię i grozi opuszczeniem Chin