
| Źródło: money.pl |
2010-01-29 11:00:59
|
Obie strony uruchomiono w odstępie jednego dnia w połowie stycznia, zaraz po tym, jak Google, do którego należą obie witryny, zagroził, że wycofa się z Chin w wyniku sporu o chińską cenzurę internetu i ataki hakerów.
- To jest kwestia praw autorskich Google'a i chińskiej cenzury - uważa Xiao Qiang z amerykańskiego Uniwersytetu Berkley w Kalifornii. - Nie wiem jak te strony będą mogły przetrwać bez poruszenia tych spraw.
Chiny słyną z podrabiania markowych produktów, jednak po raz pierwszy skopiowano tak znane strony internetowe - uważa Xiao.Chińskie władze nadzorujące przestrzeganie praw autorskich i zamykające nielegalnie działające strony internetowe nie komentowały w czwartek sprawy podróbek Google'a i wykupionej w 2006 roku przez tę firmę strony YouTube.
Więcej:
http://manager.money.pl/news/artykul/w;chinach;pojawily;sie;podrobki;google;i;youtube,236,0,581612.html
Zobacz także:
Chiny: Google też musi przestrzegać prawa
Google zmienia strategię i grozi opuszczeniem Chin
Oskarżają Google o nielegalne skopiowanie 18 tys. chińskich książek