
| Źródło: wyborcza.biz |
2010-01-15 10:47:04
|
Internetowy gigant idzie na wojnę z chińskim reżimem. Nie chce już cenzury w sieci. Twierdzi, że wycofa się z największego rynku internetowego świata.
Kto w środę rano przechodził obok pekińskiego biura Google, był świadkiem niecodziennego obrazka - mieszkańcy chińskiej stolicy składali tam lilie i czerwone róże. W geście solidarności z amerykańskim koncernem, który zapowiedział, że prędzej wycofa się z chińskiego rynku niż ugnie pod nowymi żądaniami władz.
- Nie chcemy dłużej cenzurować wyników wyszukiwania. Będziemy rozmawiać z władzami, czy zgodnie z prawem możemy w ogóle prowadzić wyszukiwarkę w Chinach - napisał w blogu David Drummond, główny radca prawny Google.
Jeśli do porozumienia nie dojdzie, Google zrezygnuje z chińskiej wersji wyszukiwarki, a nawet zamknie lokalne biura w Chinach, gdzie zatrudnia ok. 700 osób, głównie programistów.
To nagła zmiana strategii koncernu. Google przez cztery lata współpracował z chińskim reżimem, wycinając wiele niewygodnych dla rządu stron z chińskiej wersji wyszukiwarki (dostępnej pod adresem www.google.cn). I powszechnie był za tę współpracę krytykowany - tym bardziej że motto koncernu głosiło: "Nie czyń zła". Google broniło się, twierdząc, że z ocenzurowaną wyszukiwarką i tak internauci zyskają większy dostęp do informacji.
Więcej:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7451269,Google_zmienia_strategie_i_grozi_opuszczeniem_Chin.html
Zobacz także:
Chiny atakują Google za "wulgarne treści"
Oskarżają Google o nielegalne skopiowanie 18 tys. chińskich książek